yovka_lifestyle

blog o tematyce lifestyle: moda, fotografia, podróże, kosmetyki, diy, książki, filmy, koncerty i wiele innych

piątek, 21 października 2016

WSPOMNIENIE ORF - OLESZYCE RAP FESTIWAL || + WIELKA PROŚBA!

Siemanko w piątek!

W końcu nadchodzi długo wyczekiwany przez wszystkich weekend. Po całym tygodniu pracy, nareszcie mogę skupić się na leniuchowaniu... i nadrabianiu blogowych zaległości. :)

W dzisiejszym poście chciałabym zapoznać Was z hiphopową imprezą plenerową, która odbywa się w podkarpackim miasteczku. Impreza ta to oczywiście Oleszyce Rap Festiwal.

Oleszyce Rap Festiwal, czyli największy hiphopowy festiwal w południowo-wschodniej Polsce, który w tym właśnie roku doczekał się swojej, już VI, edycji. Co roku pojawiają się tu najlepsze hiphopowe składy z całej Polski. Na przełomie sześciu lat, ORF odwiedzili m.in. : O.S.T.R., Molesta Ewenement, donGURALesko, Pezet/Małolat, Sokół i Marysia Starosta, Hemp Gru, PIH, czy Polska Wersja. Nie jest to co prawda impreza na skalę Hip Hop Kempu, czy Mazury Hip Hop Festiwal, bo niestety trwa tylko jeden dzień, jednak wszyscy, którzy tak jak ja zajarani są tego typu muzyką, powinni ją odwiedzić! :)

Osobiście miałam okazję być na prawie wszystkich edycjach, jedynie pierwsza skumulowała mi się z innym wyjazdem i musiałam ją opuścić.
Zatem, zapraszam do lektury - postaram się przedstawić Wam w skrócie przebieg poszczególnych odsłon ORF! :)


OLESZYCE RAP FESTIWAL II - czerwiec 2012
Po raz pierwszy, wraz ze znajomymi, wybraliśmy się na tę imprezę. Nie mieliśmy pojęcia jak to wszystko wygląda, jak należy się przygotować, jak ubrać.. Decyzja o wyjeździe została podjęta całkowicie spontanicznie, kilka godzin przed festiwalem.
Około godziny 17 dojechaliśmy na miejsce. Kupiliśmy bilety.. i na wstępie bardzo się zdziwiliśmy. Po skasowaniu biletu na teren stadionu można było wejść tylko raz, w trakcie imprezy wychodzenie poza jej teren było zabronione. Nie mieliśmy ze sobą żadnych cieplejszych ubrań, przez co w nocy trochę zmarzliśmy... jednak było warto!
W czasie festiwalu zagrali: Pezet/Małolat, Sokół i Marysia Starosta, PIH, Fokus, VNM, Hades, Metrowy, Bonson/Matek, BAKU.
Dodatkową atrakcją był turniej koszykówki Oleszyce Streetball Cup.




OLESZYCE RAP FESTIWAL III - czerwiec 2013
Kolejna odsłona podkarpackiej imprezy. Po tegorocznej edycji, która wywarła na nas ogromne wrażenie, nie mogliśmy jej odpuścić! Bilety zakupiliśmy wcześniej, do plecaków zapakowaliśmy cieplejsze ubrania... i wyruszyliśmy w drogę! Spieszyliśmy się, by zdążyć na koncert ParExcellence, którzy zadebiutowali w kawałku z Pezetem. Niestety, okazało się, że chłopaki nie dojechali i do ich występu nie doszło. Mimo delikatnego rozczarowania bawiliśmy się świetnie. W tamtym czasie byłam fanką Sitka, z którym po jego koncercie udało mi się chwilę porozmawiać, wziąć autograf i zrobić pamiątkową fotkę!
W czasie festiwalu zagrali: Firma, Sitek/Buszu/Temate, Kaen, Pokahontaz, donGURALesko, JWP, Miuosh, Zeus, Bisz B.O.K.




OLESZYCE RAP FESTIWAL IV - czerwiec 2014
Na tę edycję wybraliśmy się w znacznie większym gronie niż dotychczas. Wyjazd na festiwal powoli stawał się naszą tradycją, którą kultywowaliśmy z wielką chęcią! Szczególnie zadowolona byłam z koncertu Buki, O.S.T.R. i Hemp Gru. Tym razem miałam okazję porozmawiać z Buką i Skorem, którzy po swoim koncercie spacerowali po terenie imprezy jak zwykli uczestnicy imprezy. Do dziś słysząc ABC Ostrego, który podczas koncertu zatrząsł całą publicznością, mam ciary. Ogromne wrażenie zrobił na mnie koncert Hemp Gru, na który warto było czekać do samego końca! Szkoda, że nie udało mi się porozmawiać z Wilkiem i Bilonem... Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała okazję! :)
W czasie festiwalu zagrali: Pasjonaci, Buka/Skor, Pih, Paluch, JWP/BC, O.S.T.R., Hemp Gru.





OLESZYCE RAP FESTIWAL V - czerwiec 2015
Jak wspomniałam wcześniej, wyjazd na festiwal stał się dla nas czymś oczywistym. Z roku na rok powiększała się ekipa chętna na udział w imprezie. Wtedy po raz pierwszy skorzystaliśmy z pola namiotowego, które znajdowało się na terenie festiwalu. Między koncertami rozpaliliśmy grilla, dzięki czemu zaoszczędziliśmy trochę pieniędzy...i czasu! Pomyślicie, czemu czasu? Otóż kolejki, by dostać się do punktu gastronomicznego były ogromne! Zanim zjedliśmy hamburgera czy frytki mijało minimum pół godziny, przez co nie widzieliśmy w całości wszystkich koncertów. Podczas tej edycji udało mi się zamienić kilka słów z Kafarem DIX37, który chętnie wykonał z nami fotki i podpisał płyty. 
Niestety, podczas tej edycji urok imprezy lekko prysł. Z roku na rok ORF zaprasza coraz mniej dobrych składów. Nie podobało mi się też brak jakiejkolwiek selekcji wiekowej. Na imprezie pojawiła się masa małolatek, które mimo swojego młodego wieku chodziły pijane, zachowywały się opryskliwie i na głos komentowały czyjś wygląd. Do tej pory impreza była bardzo spokojna, nie widziałam, by ktokolwiek zachowywał się agresywnie, nawet gdy jedna osoba wpadła na drugą kończyło się to zbiciem piątki i uśmiechem. Natomiast podczas tej edycji zauważyłam wiele "zaczepnych" akcji, głównie w wykonaniu typowych "gimbusów", którzy zapewne byli tu po raz pierwsi i chcieli pokazać, jak wiele mają do powiedzenia.
W czasie festiwalu zagrali: Kafar DIX37, Quebonafide, Kękę, AK-47, Małpa, Dwa Sławy, B.O.K., Kuba Knap, Trzeci Wymiar.







OLESZYCE RAP FESTIWAL VI - lipiec 2016
Ostatnia odsłona, która niestety znowu odrobinę mnie zawiodła. W porównaniu do wcześniejszych, miała nie tylko dużo uboższy line up, ale również coraz mniej uczestników. Pojechaliśmy tam głównie dla koncertu Polskiej Wersji, no i sprawdzenia jak trzyma się Rychu Peja. Ich koncerty nas nie zawiodły. Tak jak rok wstecz, postanowiliśmy skorzystać z pola namiotowego. Zaraz po przyjeździe rozbiliśmy nasze namioty i rozpaliliśmy grilla. Wieczorem pogoda znacznie się popsuła. Już ok. godz. 20 było strasznie zimno, a nad nami zawisły czarne chmury, zwiastujące burzę. Na szczęście deszcz wstrzymał się do końca koncertów... jednak przegonił nas z pola namiotowego i nad ranem musieliśmy wracać do domów. W tym roku udało mi się zdobyć autograf Hinola, niestety nie dopchałam się do zdjęcia. 
W czasie festiwalu zagrali: Peja, donGURALesko, Kękę, Polska Wersja, O.S.T.R.



Przepraszam, za jakość dwóch ostatnich zdjęć. 
Niestety, jestem straszną gapą i zapomniałam o zabraniu aparatu. 
Akurat obie fotki były wykonywane przednią kamerką w telefonie. 

Podsumowując, z roku na rok impreza traci swój urok. Liczba zainteresowanych maleje, a organizatorom coraz trudniej jest zorganizować tak wielki event, którego odbycie już w tym roku stało pod wielkim znakiem zapytania. Wierzę jednak, że i w tym roku organizatorzy zdobędą tyle sił, by kontynuować festiwal i ponownie zrzeszyć setki fanów polskiego rapu!

Bardzo chciałabym się dowiedzieć jakiej muzyki słuchają moi czytelnicy. Może akurat znajdzie się ktoś, kto tak jak ja uwielbia polski rap... i również odwiedził kiedyś ORF! :) 

_____________________________

Kochani, zwracam się do Was z pewną prośbą. Ania Strach bierze udział w konkursie na Kosmetyczkę Roku 2016. Jeśli możecie, wejdźcie w poniższy link i zagłosujcie na Anię. Będzie bardzo wdzięczna, jeśli pomożecie jej wygrać! :)


Miłego weekendu, moc buziaków!

Read More

środa, 19 października 2016

JESIENNE NOWOŚCI

Cześć wszystkim! :)

Jesień zagościła u nas na dobre. Choć myślami wciąż jesteśmy na wakacjach, musimy przestawić się na ten ponury, chłodny okres. Jak wiadomo nie od dziś, okres jesienno-zimowy jest szczególnie uporczywy dla naszej skóry. Działanie czynników zewnętrznych, takich jak chłodny wiatr, mróz oraz przesuszone powietrze ogrzewanych pomieszczeń skłaniają nas do wzbogacenia swojej kosmetyczki w preparaty głęboko nawilżające oraz zapobiegające odmrożeniom.

Wczoraj, spacerując uliczkami Tomaszowa, natknęłam się na szyld informujący o likwidacji jednej z moich ulubionych drogerii i ogromnych wyprzedażach kosmetycznego asortymentu. Czemu więc nie skorzystać z okazji? Mimo przewagi pustych już półek znalazłam coś dla siebie.


Z racji tego, że moja skóra często bywa podrażniona i przesuszona, na zimę postanowiłam się zaopatrzyć w kremy głęboko nawilżające. Do tej pory testowałam tylko jeden krem z MIXY, mianowicie był to BB krem łagodzący, przeciw zaczerwienieniom. Pamiętam, że byłam z niego bardzo zadowolona. W owej drogerii na markę MIXA było aż -50% od ceny! Jak więc się oprzeć? 




1. Krem nawilżający 24h, łagodzący, MIXA. Produkt przystosowany do skóry suchej i reaktywnej, ze skłonnością do reakcji alergicznych. W swoim składzie zawiera 8% nawilżającej gliceryny, oraz kojący wyciąg z róży. Nie zawiera parabenów, ani alkoholu. Jego głównym zadaniem jest nawilżenie, upiększenie i uelastycznienie naszej skóry, a także natychmiastowe łagodzenie podrażnień. Dodatkowo producent sugeruje nam, że od czasu do czasu może być stosowany jako maseczka.

2. Bogaty krem nawilżający 24h, przeciw przesuszaniu, MIXA. Przystosowany do skóry bardzo suchej. Idealny dla osób o cerze wrażliwej i ściągniętej. Szczególnie polecany na zimę. Zawiera 10% nawilżającej gliceryny, oraz ochronne masło karite. Bez parabenów i alkoholu. Jego skład ma pomóc nie tylko ukoić, odżywić i nawilżyć naszą skórę, ale też wmożyć odporność na działanie czynników zewnętrznych. 


3. Maska do twarzy dziegciowa, oczyszczająca, BANIA AGAFII. Maseczka, pochodząca z linii rosyjskich kosmetyków, stworzonych według starych, syberyjskich receptur. Cała seria kosmetyków charakteryzuje się w 100% naturalnym składem, wolnym od SLS, parabenów i syntetycznych ekstraktów. Maska dziegciowa, w skład której wchodzą: brzozowy dziegdzieć (naturalny antyseptyk, normalizujący wodno-tłuszczowy bilans skóry), szałwia i ałtajski miód (tonizują i podnoszą elastyczność skóry), sól i rapa (otwierają pory i oczyszczają). Głównym zadaniem maseczki jest głębokie oczyszczenie, kontrolowanie pracy gruczołów łojowych, a także usuwanie podrażnień i przywrócenie skórze zdrowego wyglądu. 

Czytałam wiele pozytywnych recenzji dotyczących samej maseczki, jak i całej linii kosmetyków Bania Agafii. Jest to mój pierwszy kosmetyk z tej serii...i mam nadzieję, że nie ostatni. Dziś testuję, dam znać jak efekty! :)


Podczas mroźnych dni nie możemy też zapomnieć o dodatkowej ochronie naszych włosów. Co prawda żaden z powyższych kosmetyków nie jest typowo "zimowym", jednak korzystając z rabatów postanowiłam je wypróbować.

4. Natura Silk - jedwabna kuracja, MARION. Odżywka regenerująca bez spłukiwania. W jej skład wchodzi m.in. jedwab i prowitamina B5, które mają nadać naszym włosom świetlisty połysk, a także sprawić, by stały się odżywione, sprężyste i odpowiednio nawilżone. Jak zapewnia producent, preparat wygładza powierzchnię włosów, ułatwia rozczesywanie i modelowanie, a przede wszystkim regeneruje włosy od wewnątrz. 

5. Maseczka do włosów z keratyną, JOANNA. Maska przeznaczona do włosów szorstkich, łamliwych i zniszczonych. Zawiera kompleks keratynowy, który odpowiada za wzmocnienie włosów, oraz uzupełnienie keratyny, stanowiącej podstawowy budulec włosa. Stosowana regularnie wzmacnia, nadaje sprężystości, chroni i odbudowuje nasze włoski.

Obie marki są mi bliskie i bardzo chętnie testuję kolejne preparaty przez nie wypuszczane. Mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę.



6. Cupuacu, balsam pod prysznic - twarz, ciało włosy - keratynowa odbudowa naskórka, ZIAJA. Wielofunkcyjny preparat pod prysznic, polecany do wygodnej pielęgnacji ciała i twarzy. W jego skład wchodzi przede wszystkim masło cupuacu i karite, oleje z orzechów brazylijskich, makadamia oraz wosk mikrokrystaliczny. Charakteryzuje się przyjemnym, aromatycznym zapachem. Jego główne zadania to zmiękczenie, nawilżenie i uelastycznienie skóry, a także odżywienie bardzo suchych, zniszczonych włosów.

Jest to drugi produkt z tej serii, na który się skusiłam. Pierwszy tj. odżywczy krem regenerująco-wygładzający, spisał się świetnie. Teraz kolej na spróbowanie balsamu. 


Dzięki wyprzedaży na kosmetykach zaoszczędziłam ponad 30 złotych. 

Dziewczyny, testowałyście któryś z powyższych produktów?

 Jeśli tak - czekam na wasze opinie. Buziaki!
Read More

wtorek, 18 października 2016

NA POCZĄTEK

Cześć wszystkim!

Wielokrotnie podchodziłam do założenia bloga, lecz za każdym razem, gdy miałam już otwartą kartę bloggera pojawiała się jakaś blokada. W głowie kłębiły się same negatywne odczucia, "co powiedzą moi znajomi?", "czy blog spodoba się komukolwiek?", "czy nikt mnie nie wyśmieje?", "czy będę potrafiła go sensownie poprowadzić?" i wszystkie plany odchodził w niepamięć. W końcu postanowiłam spróbować.

Mam 22 lata i głowę pełną pomysłów. Jak możecie przeczytać w zakładce "O mnie" - mam wiele pasji, którymi postaram się zainteresować swoich czytelników już w kolejnych postach.



Read More
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© yovka_lifestyle, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena